Piotr
Policja w końcu odnalazła Hanę. Przebywała na oddziale onkologiczno położniczym. Podejrzewałem najgorsze. Położniczy to ciąża , a onkologiczny to rak.
Wziąłem wolne i szybko pojechałem do kliniki pod Bydgoszczą.
Gdy znalazłem odpowiednią salę zastałem uroczy widok. Hana przesłodko spała weszłem do jej sali. A ta się obudziła.
Ja: Cześć słońce. Hana Czemu uciekłaś.
Hana: Piotrek ja mam raka. Nie chciałam Cię martwić. A do tego jestem w ciąży.
Spojrzałem na Hanę. Nie wiedziałem co mam powiedzieć. Cieszyłem, że zostanę ojcem. Ale co mi po tym zostanie. Pustka po śmierci ukochanej żony.
Ja: Hana to zawsze działa w dwie strony. Nie pomyślałaś, że będę jeszcze bardziej martwił?
Hana: No nie. Piotrek ja się boję. Nie chę Cię zostawiać samego z dzieckiem.
Ja: Hana damy sobie radę.
Po chwili do sali weszła młoda lekarka.
Lekarka: Dzień dobry. Pan zapewnie jest mężem pani Hany.
Ja: Tak. Piotr Gawryło. Jakim jest stanie moja żona.
Lekarka: Wyniki krwi po prwawiają się. Dziecko rozwija się prawidłowo. Ale potrzebujemy dawcę na przeszczep szpiku. Pani Hano ma pani rodzeństwo?
Hana: W Polsce mieszka jedynie mój brat Przemek. W Izraelu mam trzy przyrodnie siostry. Brat też jest przyrodni.
Lekarka: Mogłaby pani zadzwonić do rodzeństwa?
Hana: Telefon mam serwisie, bo na oddział przecież nie można wnosić telefonu. Zresztą dwie siostry są nie pełnoletnie. Jedynie Przemek z Mirri są dorośli.
Lekarka: A dwie pozostałe siostry?
Hana: Ania i Olivia są nie pełnoletnie. Ania ma dziewięć lat , a Olivia trzynaście.
W tym czasie, gdy Hana rozmawiała z lekarka rozmawiała z Haną ja zadzwoniłem do Przemka i rodziców Hany.
Rodzice Hany i jej młodsze siostry mają pojawić się jutro , a Przemek jeszcze dziś wieczorem.
Wszedłem z powrotem do kliniki poszedłem do sali.
Ja: Brat Hany ma pojawić się jeszcze dziś wieczorem. A rodzice jutro pojawią się.
Lekarka: Dziękuję panu.
Hana: Piotrek kocham Cię.
Ja: Hana zapiętaj to ja zawsze będę i kocham Cię.
Przytuliłem się do swojej żony. Była taka delikatna. Gdybym ją puściłbym to pewnie rozpadłaby się na milion kawałeczków.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz