niedziela, 1 maja 2016

Ten dzień nadszedł cz. 2

   Hana 
  Po wyjściu ze szpitalnego bufetu. Poszłam na parking. Gdzie przyjechało kilka karetek. W jednej z nich zobaczyłam dziewczynę zaawansowanej ciąży. Zobaczyłam również lekarza w niebieskim kitlu. Taki sam miał mój ordynator, gdy pracowałam na ginekologii w Tel Awiwu. 
  Podeszłam do pacjentki. Była na około dwudziestu lat.  Nagle zobaczyłam również drugą karetkę też z pacjentką w zaawansowanej ciąży. 
Ja: Jakiś był karambol na autostradzie ? Czy co ?
Borys: Jest pani lekarzem ?
Ja: Tak jestem ginekologiem. A no tak tajemnica lekarska pana obowiązuje. Mnie też. 
  Biedny ginekolog, który będzie miał dziś podwójną cesarkę. Poszłam na szpitalną ławkę. I znów się pośliznęłam. Źle postawiłam kulę. Nagle poczułam silny ból nogi. 
  Wykrzywiła mi się w prawą stronę. Au syknęłam, gdy próbowałam wstać. 
- Może pani pomóc? 
 Odwróciłam się i zobaczyłam chłopaka, o takiego samego koloru oczu co ja mam?
- Nie dziękuję. Poradzę sobie. 
  Chłopak odszedł, a ja pokuśtykałam na izbę przyjęć. Znowu się zajestrować. Usiadłam na krześle. I zaczęłam nasować kostkę. 
Wiki: Hana co tobie się stało?! 
Ja: Źle postawiłam kulę i pośliznęłam się. Noga wygięła się w prawą stronę. To jest już nie normalne. 
Pielęgniarka: Hana Zapała Goldberg ! 
Ja: Przepraszam Cię Wiki muszę iść. 
Wiki: O nie moja droga. Zapraszam na wózek. 
Ja: Wiki.... 
Wiki: Nie dyskutuj ze mną. 
Ja: Uparta jesteś. 
  Westchnęłam i za poleceniem Wiki usiadłam na wózku

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz