Hana
Pielęgniarka zabrała mnie na izbę przyjęć, gdzie był już inny lekarz .
Rafał: Dzień dobry. Co się stało?
Ja: Źle postawiłam kulę i się pośliznęłam. Wykrzywiłam sobie nogę.
Rafał: Ma pani takie samo nazwisko jak nasz kolega, który tu pracował. Zbieg okoliczności czy pani jest siostrą mojego kolegi?
Ja: Zbieg okoliczności.
Nie chciałam aby ktoś więcej wiedział, że Przemek to mój brat. Biedny Przemek stracił robotę.
Lekarz zlecił badanie rentgenowskie. Na badaniu wyszło, że będą musieli składać nogę.
Zostałam zabrana na salę szpitalną. Jutro będę operowana.
W tym czasie gabinet Stefana.
Do gabinetu wbiegł Przemek.
Przemek: Panie dyrektorze. Ja jestem nie winny.
Stefan: Każdy tak mówi panie Przemku.
Przemek: Niech pan posłucha co powiedziała Nina Borysowi.
Przemek puścił nagranie dyrektorowi. Na nagraniu wyraźnie było słychać, że Nina specjalnie nie wykonała polecenia Przemka. Dyrektor żeby zwolnił Przemka i zatrudnić ją zamiast go.
Stefan po usłyszeniu rozmowy z Borysem. Zatrudnił z powrotem Przemka i kazał przyprowadzić Ninę.
Przemek poszedł do lekarskiego po Ninę.
Przemek: Nina dyrektor Cię wzywa.
Nina: Coś przeskrobałam?
Przemek: Tak i nie.
Nina: Nie mów, że puściłeś dyrektorowi nagranie, które przesłał Ci Borys.
Przemek: Jakie nagranie? Ja o żadnym nagraniu nic nie wiem. Winni zawsze będą ukarani. A nie nie winni zawsze zostaną nagrodzeni.
Nina: Całkowicie Cię nie rozumiem.
Przemek: Idź lepiej, bo dyrektor się wścieknie.
Dziewczyna wyszła z pokoju lekarskiego. A Przemek poszedł poszukać Borysa.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz