Kilka dni później
Hana siedziała u siebie w swoim gabinecie. Gdy nagle do jej gabinetu wbiegła zezłoszczona Lena. Hana spojrzała na przyjaciółkę.
Hana: Lena coś się stało ?
Lena: Hana kiedy miałaś przyjść do mnie na badania?!
Hana: Co ja wiem to w poniedziałek , ale od Witka dowiedziałam się, że masz grypę i zostawił Cię w domu. Witek mnie badał. I wszystko było w najlepszym porządku.
Lena: Ale raczej mogłaś zadzowonić do mnie.
Lena nie ukrywała złości na przyjaciółkę.A Hana spojrzała na Lenę. I gestem ręki zaprosiła ją na fotel.
Zbadaniu Leny badaniem ginekologiczny Hana zaczęła szukać jej karty.
Lena: Hana czego tam szukasz ?
Hana: Teraz to niczego. Moja droga masz powiększone drogi rodne.
Lena: I co z tego ?
Hana: Lenka jesteś w ciąży , ale muszę Ci zrobić USG , więc za chwilę poproszę Cię , abyś na chwilę usiadła w fotelu.
Lena: Hana naprawdę?
Hana: Powiedz mi. Miałaś gorączkę podczas grypy żołąkowej?
Lena: Odziwo nie miałam.
Hana zrobiła USG Lenie. Podczas badania zauważyła , że Lena po sercem nosi bliźnięta.
Po badaniu Hana postanowiła porozmawiać z Leną. Podczas rozmowy do gabinetu wbiegł Witek.
Witek: Kochanie tu taj jesteś !
Hana: LLena nie nauczyłaś go pukać ?
Lena: Widzisz , ale mój mąż jest niewyuczalny.
Witek: Dziewczyny ja tu jestem. Lena potrzebuję Cię na internie. Normalnie istny młyn mamy.
Hana: Witek ona ma się nie przepracowywać ?
Witek: A to czemu kochanie?
Lena: Skarbie jestem w ciąży bliźniaczej.
Witek pocałował Lenę , a potem małżeństwo opuściło gabinet Celiny , Hany i Oli.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz