Hana
Z Piotrem jesteśmy bardzo szczęśliwym małżeństwem. Ale do pełni szczęścia brakowało nam dziecka. Po sprawie z Paulą minął już rok. A mi dalej brakuje mej małej kruszynki.
Wróciłam do domu i spakowałam się zostawiając mu kartkę, że nie długo wrócę. A sama pojechałam na lotnisko. Zakupiłam najbliższy bilet do Tel Aviwu.
Piotr
Wróciłem do mieszkania, gdzie zastałem je zupełnie puste. Prócz małej karteczki " Nie długo wrócę " .
Załamałem się i zacząłem brać podwójne dyżury.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz