Piotr
Następnego dnia kiedy Hana była w ładzience. Spakowałem nas. Ale Hana o tym nie wiedziała.
Po spakowaniu i włożeniu walizek do bagażnika. Poszedłem do kuchni, gdzie była już ubrana Hana.
Hana: Kochanie, gdzie są nasze rzeczy?
Ja: Mam dla ciebie niespodziankę. Ale powiem ci tyle, że wyjeżdżamy.
Hana: Gdzie Piotruś ?
Ja: Jest to niespodzianka.
Po kilku minutach byliśmy w samochodzie. Hana wczesną porą, którą wstała zasnęła.
A ja zacząłem prowadzić auto. W między czasie jazdy zrobiłem przerwę na obiad.
Ja: Kochanie obudź się.
Hana: Piotrek gdzie ty mnie wywiozłeś?
Ja: Jeszcze nigdzie. Ale pomyślałem, że jesteś głodna. Więc teraz jest przerwa na obiad.
Po obiedzie wyruszyliśmy w dalszą drogę. Tylko już Hana nie spała , ake czytała książkę.
środa, 20 kwietnia 2016
Czas mija cz. 6
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz