Minęło trzy tygodnie od kąd Ania zamieszkała z Haną.
Dziewczynka tęskniła za rodzicami.
H; Jak tam ?
An; Na razie wszysko w porządku.
H; Ania widzę , że Cię coś gryzie. Co jest ?
An; Nie baw się w psychologa.
H; Ja się nie bawię w psychologa. Tylko próbuję Ci jakoś pomóc.
An; Nie wiesz jak to jest , gdy straci bliskie osoby.
H; Wiem doskonale. Ania to też byli moi rodzice.
An; Wiem , że to byli twoi rodzice. Ale dlaczego nikt za nimi nie tęskni.
H; Ania ja też tęsknię za rodzicami. Oni zawsze będą tutaj.
Hana pokazała ręką na serce Ani.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz