czwartek, 18 lutego 2016

2.15

    Po dwóch tygodnniach Hana poszła do pracy.  Była w drugiej połowie ósmego tygodnia ciąży.
H; Marcin przepraszam za tamto.
Mar; Miałaś prawo na mnie obrazić.
H; Marcin?
Mar; Tak ?
H; Poprowadzisz moją ciążę ?
Mar; Jasne. Dlaczego nie chcesz , aby twoją ciążę prowadził Wójcik lub Radwan ?
H; Bo się ich boję.
Mar; Jak to się ich boisz ?
H; Normalnie. Darek mnie już swoją stanowczością mnie przeraża. A Radwan tym swym spojrzeniem u mnie wywołuje lęk.
Mar; Z czasem przestaniesz ich się bać. Mnie to się nie boisz ?
H; Marcin ja Ciebie to znam dłużej niż Wójcika i Radwana.  Co powiedziałeś Wójcikowi?
Mar; Powiedziałem , że musisz pilnie jechać do Izraela , bo stan twej pacjentki się pogorszył.
H; Wiesz , że kłamstwo ma krótkie nogi.  Prędzej czy później prawda wyjdzie na jaw.
Mar; No tak.  I to wtedy będziemy mieli przerąbane.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz