sobota, 20 lutego 2016

2.33


        Hana weszła do gabinetu lekko spóźniona. W gabinecie zastała Marcina.
H; Hej Marcin.
Mar; Hej Hana. Wójcik Cię szukał.
H; Czego chciał ?
Mar; Ta twoja pacjentka , którą przydzielił są jakieś komplikacje.
H; Jezu . Ja na dyżurze powinnam być od pół godziny.
Mar; Idź lepiej z nim porozmawiaj.
 Puk. Puk .
H; Proszę!
  Wchodzi Darek do gabinetu.
D; Hana , gdzie ty byłaś ?!
H; Musiałam siostrę odwieźć na lotnisko , bo dzisiaj wraca do Izraela.
D; Było mnie powiadomić.
H; Ciekawe jak ? Jak ty telefonu nie odbirałeś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz