Trzy dni później Hana obudziła się z obolałym gardłem i bolącą głową.
Gdy zeszła na dół zobaczyła , że Marcin nie śpi.
H; Marcin zastąpisz mnie na dyżurze?
Mar; Tak. Coś się stało?
H; Boli mnie gardło i głowa.
Powiedziawszy to wyjęła z szafki termometr.
Gdy zobaczyła ile ma stpopni to się trochę przeraziła , bo miała 39 ' .
Poszła zobaczyć czy Lena z Witkiem jeszcze są. Miała szczęście , bo jeszcze se smacznie spali.
Lena
Obudziło mnie pukanie do drzwi. Było przed ósmą. Poszłam otworzyć i zobaczyłam bladą Hanę w piżamie.
H; Cześć Lenka. Przepraszam Cię , że budzę.
L; Cześć Hana. Dobrze się czujesz?
H; Nie. Mam 39' gorączki i boli mnie gardło i głowa.
Wzięłam swą torbę podręczną i poszłyśmy do sypialni Hany.
L; Hana otwórz szeroko buzię.
Narrator
Lekarka wykonała polecenie Leny. Lena jeszcze ją osłuchała.
L; Hana to grypa. Przepiszę leki na zabicie temperatury.
H; Lena z tymi lekami to nie najlepszy pomysł.
L; Dlaczego Hana ?
H; Nie mogę Ci powiedzieć.
L; Hana proszę.
Lena zrobiła maślane oczy , dzięki którym Hana uległa.
H; Lena proszę Cię , żebyś nikomu nie mówiła.
L; Obiecuję.
H; Jestem w ciąży.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz