Pt; Jedziemy w piątkę do szpitala.
L; Ciekawa jestem jak Przemek zareaguje .
H; Na co ?
Wt; To że wzieliście ślub bez jego wiedzy.
H; Piotr Oni mają rację.
An; Hana nie przejmuj się złagodzę jakoś tą sytuację.
Pt; Ty się nie podlizuj.
An; Niby co ja robię ?
L; Podlizujesz się starszej siostrze.
H; Ona się nie podlizuje. Tylko stara się pomóc.
Po jakiś dziesięciu minutach dojechali do swego miejsca pracy. ( Cała czwórka lekarzy za piętnaście minut zaczynała dyżur. )
St; To chyba nie odpowiednie stroje do pracy.
H; Ja mam to kompletnie przerąbane.
Pt; Hana , ale oczym mówisz ?
D; Hana chyba nie masz zamiaru paradować w sukni ślubnej po oddziale ?
H; Może przejdziemy do pokoju lekarskiego.
Darek spostrzegł obrączkę na ręku koleżanki.
W pokoju lekarskim byli wszyscy lekarze.
H; Zastanawia was pewnie dlaczego ja jestem sukni ślubnej , a Piotr w garniturze.
Prz; Wysłówcie się.
Pt&H; Jesteśmy małżeństwem.
W; Że co ?!
D; Wyjaśnijcie lepiej czy wy wzięliście ślub pół godziny temu ?
H; Tu jest trochę racji.
Prz; No siostra gratuluję.
D; Wiedziałem , że coś znaczy ta obrączka.
H; Darek najmocniej Cię przepraszam za strój.
St; Wy dziś powinniście mieć wolne. Zapraszam do domu. Macie dziś wolne.
H&Pt; Dzięki Stefan.
St; Nie ma za co .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz