Następnego ranka , gdy Hana się obudziła zobaczyła , że nie ma Piotra. Więc pomyślała , że to był sen.
Jednak zobaczyła , że nie jest w swojej sypialni.
Hana
Poczułam świeży zapach kawy i poszłam za tym zapachem .
H; Cześć Piotr.
Pt; Cześć słońce. Jak się spało ?
H; Z tobą to super kotku. Śniadanie gotowe?
Pt; Za pół godziny będzie. A teraz moje słoneczko pójdzie wyszykować do pracy.
H; Tak jest panie doktorze.
Piotr
Hana poszła pod prysznic więc miałem czas , aby udekorować stół śniadaniem , które zrobiłem.
Po jakiś pół godzinach Hana z powrotem przyszła do kuchni.
Pt; O to moje śniadanie gotowe.
H; Dziękuję Ci Piotr.
Po śniadaniu poszli pierwszo do pracy. Piotr zdążył , ale Hana pięć minut się spóźniła.
C.D.N.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz