poniedziałek, 1 lutego 2016

1.3

  Następnego ranka , gdy Hana się obudziła zobaczyła , że nie ma Piotra. Więc pomyślała , że to był sen. 
 Jednak zobaczyła , że nie jest w swojej sypialni. 
 Hana 
  Poczułam świeży zapach kawy i poszłam za tym zapachem .
H; Cześć Piotr. 
Pt; Cześć słońce. Jak się spało ? 
H; Z tobą to super kotku. Śniadanie gotowe? 
Pt; Za pół godziny będzie. A teraz moje słoneczko pójdzie wyszykować do pracy. 
H; Tak jest panie doktorze. 
 Piotr 
 Hana poszła pod prysznic więc miałem czas , aby udekorować stół śniadaniem , które zrobiłem. 
 Po jakiś pół godzinach Hana z powrotem przyszła do kuchni. 
Pt; O to moje śniadanie gotowe. 
H; Dziękuję Ci Piotr. 
  Po śniadaniu poszli pierwszo do pracy. Piotr zdążył , ale Hana pięć minut się spóźniła.
    C.D.N.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz