Wieczorem odbyła się mała imprezka powitalna.
Mar; Hana co ty tak siedzisz sama ? Zabaw się.
H; Marcin ja jutro mam dyżur.
Mar; To chociaż napij się wina.
H; Nie dziękuję. Ale nie mogę.
Spojrzał na nią pytającym wzrokiem.
H; Przed przyjazdem dwa tygodnie wcześniej miałam grypę żołądkową jeszcze przyjmuje leki.
Mar; Napijesz się soku ?
H; Jakie mam do wyboru?
Mar; Nie odpowiada się na pytanie pytaniem. Masz do wyboru sok pomarańczowy , jabłkowy - mięta lub sok jabłkowy.
H; Po proszę sok pomarańczowy.
Marcin podał Hanie sok pomarańczowy. O dwudziestej trzeciej impreza się skończyła.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz