Hana będąc w trzecim miesiącu ciąży dowiedziała się od Darka , że będą mieli nowego ordynatora.
Następnego dnia ze strachu nie chciała iść do pracy.
Pt; Hana czego właściwie się boisz ?
H; Piotr przypominam , że jestem w trzecim miesiącu ciąży.
Pt; Co mam zadzwonić do Darka i powiedzieć mu , że ze strachu nie chcesz iść do pracy ?
H; Nie rób tego.
Pt; Oj skarbie. Idziemy do pracy.
H; Dobrze idziemy.
Po pół godzinach byli na miejscu. Na szczęście Hany byli dziesięć minut przed czasem.
Hana szybko się przebrała i poszła do swego gabinetu.
Po piętnastu minutach ktoś zapukał do drzwi.
H; Proszę!
Po chwili do gabinetu wszedł Darek z nową panią doktor.
H; Cześć Darek. Dzień dobry.
D; Cześć Hana. Chciałbym przedstawić Ci nową koleżankę jednocześnie ordynatora
LH( Lucyna Huńczak ); Dzień dobry Lucyna Huńczak. Jestem nowym ordynatorem.
H; Hana Gawryło jestem podopieczną Darka , a raczej nią byłam. A teraz przepraszam , ale praca czeka.
Darek spojrzał na nią ostrzegawczo.
H; Tak wiem mam się nie przemęczać. A teraz wyjdcie. Pacjentki czekają.
D; Hana widzimy się dziś na badaniach.
LH; O czym wy mówicie ? Na jakich badaniach ?
H; Pani doktor spokojnie. Na badaniach kontrolnych.
LH; Jaka tam pani. Po prostu zwracajcie się do mnie po imieniu. Lucyna.
H; Hana.
D; Darek. A ty Hana radzę powiedz Lucynie prawdę ?
LH; Jaką prawdę Hana ? O czym ty mówisz Darek ?
H; Nic strasznego. Po mimo , że za parę miesięcy zostaniecie sami na oddziale .
LH; Odchodzisz ze szpitala za parę miesięcy?
H; Nie do końca. Ale przez pewien czas mnie nie będzie.
LH; O czym mówisz ?
D; O urlopie macierzyńskim.
H; Tak jestem w ciąży.
LH; Gratuluję.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz