niedziela, 7 lutego 2016

1.19

  Hana będąc w trzecim miesiącu ciąży dowiedziała się od Darka , że będą mieli nowego ordynatora. 
 Następnego dnia ze strachu nie chciała iść do pracy. 
Pt; Hana czego właściwie się boisz ? 
H; Piotr przypominam , że jestem w trzecim miesiącu ciąży. 
Pt; Co mam zadzwonić do Darka i powiedzieć mu , że ze strachu nie chcesz iść do pracy ? 
H; Nie rób tego. 
Pt; Oj skarbie. Idziemy do pracy. 
H; Dobrze idziemy. 
  Po pół godzinach byli na miejscu. Na szczęście Hany byli dziesięć minut przed czasem. 
 Hana szybko się przebrała i poszła do swego gabinetu. 
 Po piętnastu minutach ktoś zapukał do drzwi. 
H; Proszę!
 Po chwili do gabinetu wszedł Darek z nową panią doktor. 
H; Cześć Darek. Dzień dobry. 
D; Cześć Hana. Chciałbym przedstawić Ci nową koleżankę jednocześnie ordynatora 
LH( Lucyna Huńczak ); Dzień dobry Lucyna Huńczak. Jestem nowym ordynatorem. 
H; Hana Gawryło jestem podopieczną Darka , a raczej nią byłam. A teraz przepraszam , ale praca czeka. 
 Darek spojrzał na nią ostrzegawczo. 
H; Tak wiem mam się nie przemęczać. A teraz wyjdcie. Pacjentki czekają. 
D; Hana widzimy się dziś na badaniach. 
LH; O czym wy mówicie ? Na jakich badaniach ? 
H; Pani doktor spokojnie. Na badaniach kontrolnych. 
LH; Jaka tam pani. Po prostu zwracajcie się do mnie po imieniu. Lucyna. 
H; Hana. 
D; Darek. A ty Hana radzę powiedz Lucynie prawdę ? 
LH; Jaką prawdę Hana ? O czym ty mówisz Darek ? 
H; Nic strasznego. Po mimo , że za parę miesięcy zostaniecie sami na oddziale . 
LH; Odchodzisz ze szpitala za parę miesięcy?
H; Nie do końca. Ale przez pewien czas mnie nie będzie. 
LH; O czym mówisz ? 
D; O urlopie macierzyńskim. 
H; Tak jestem w ciąży. 
LH; Gratuluję. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz