Po wyjściu Darka.
Mar; Kiedy przychodzisz na badania?
H; Może po dyżurze mnie zbadasz?
Mar; Dobra myśl. Tylko , żeby nie wypadło nam nic ważnego.
H; Dlaczego ?
Mar; Przecież w każdej chwili mogą przyjechać ciężarne pacjentki z jakiegoś wypadku.
H; No masz rację.
Na szczęście nie było żadnego wypadku więc Marcin mógł Hanę zbadać.
H; Marcin?
Mar; Tak ?
H; Trochę się boję.
Mar; Masz swoją kartę ciąży?
H; Mam, ale nie przy sobie.
Mar; Jak to ?
H; Mam ją w torebce , która jest w szafce. Zaraz zadzwonie do Przemka.
Hana tak jak powiedziała zadzwoniła do Przemka.
I po chwili Hana miała swoją torebkę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz